Lepkościomierze

Praca w drukarni

Bardzo lubię moją pracę. Dość długo jej szukałem i pewnie z tego względu cenię ją tym bardziej. A tak poza tym, to nie mam na co narzekać. Miejscem tej pracy jest drukarnia. Przeszkadza mi trochę hałas, który panuje w niej non stop, ale można się przyzwyczaić. Poza tym bardzo lubię zapach świeżo wydrukowanych gazet. I zdecydowanie największym plusem tej pracy jest to, że wiele się w niej dowiedziałem. Zanim do niej przyszedłem nie wiedziałem na przykład, co to są lepkościomierze. Nawet nie słyszałem tej nazwy. Pamiętam, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej mój przyszły szef spytał mnie, czy miałem już w ręce lepkościomierze lub reometry. To pytanie zbiło mnie z tropu, ale odpowiedziałem szczerze. Szef się trochę skrzywił, ale kilka dni później dostałem tę pracę. Teraz już nie tylko wiem, czym są lepkościomierze, wytrząsarki laboratoryjne, ale przede wszystkim potrafię się nimi obsługiwać. I bardzo lubię chwalić się przed znajomymi różnymi rzeczami, o których oni nie mają pojęcia. Krzyczą wtedy na mnie, żebym nie był takim cwaniakiem, ale mnie sprawia to wielką frajdę.